Nasze produkty powstały, żeby tę historię czyścić, pielęgnować i chronić — zanim napiszesz kolejny rozdział za kierownicą.

Petrihorn to marka stworzona przez ludzi, którzy rozumieją, że auto to nie tylko transport. To historia na czterech kołach. Każda rysa ma swoją narrację, każda warstwa pyłu na karoserii to ślad po minionej drodze. Nasze produkty powstały po to, żeby tę historię czyścić, pielęgnować i chronić — zanim napiszesz kolejny rozdział.
Nie tworzymy chemii dla chemii. Tworzymy narzędzia dla ludzi, którym zależy na szczegółach. Dla pasjonatów, którzy sobotnie poranki spędzają przy samochodzie. Dla detailerów, którzy każde zlecenie traktują jak etap specjalny. Dla wszystkich, którzy wiedzą, że różnica między dobrym a doskonałym efektem tkwi w jednym produkcie.
„Rajd wygrywasz lub przegrywasz zanim przekroczysz linię startu."
Dlatego każde opakowanie Petrihorn nosi w sobie fragment historii z rajdu NAC Racing — naznaczone numerem etapu i opisem momentu, który zdecydował o wyniku. Sześć produktów. Sześć kluczowych momentów. Bo detailing, jak rajd, to dyscyplina, nie przypadek.
Każdy produkt odpowiada jednemu etapowi rajdu NAC Racing. Na opakowaniu znajdziesz numer, nazwę etapu i historię momentu, który zmienił wynik.
Przed każdym startem auto trafia do serwisu. Nie dlatego, że musi — dlatego, że czyste auto to czysta głowa. Na Etapie 1 każdego rajdu NAC Racing zaczynamy właśnie tutaj. Rytuał, który przygotowuje zarówno maszynę, jak i człowieka.
Bogata, kremowa piana usuwa brud, piasek i organiczne osady — delikatnie, bez naruszania powłok ochronnych. Bezpieczny dla wosków, sealantów i ceramiki. Formuła o zrównoważonym pH nie wysusza gumy ani plastiku. Spływa bez smug, pozostawia powierzchnię gotową na kolejne etapy pielęgnacji.
Kierowca widzi drogę. Pilot czyta mapę. W kokpicie rajdowym nie ma miejsca na brud, smug ani rozpraszaczy. Czyste wnętrze to kwestia skupienia, nie estetyki. Zanim ruszyliśmy z Etapu 2, każda powierzchnia była idealna.
Skutecznie usuwa tłuste ślady rąk, kurz z nawiewów i pozostałości po napojach. Bezpieczny dla plastiku, skóry i alcantary. Nie pozostawia białych osadów po wyschnięciu. Delikatnie neutralizuje zapachy, nie maskując ich syntetyczną chemią. Formuła szybkoschnąca — gotowy do użycia natychmiast.
Hamowanie z 180 km/h na żwirowej sekcji. Pył z tarcz hamulcowych osiada na każdej powierzchni — felgach, progach, karoserii. Etap 3 był najtwardszy. Wielu odpadło. Nasze auto wjechało do serwisu z pełnymi kołami pyłu stalowego. Nie było innego wyjścia — tylko Iron Remover.
Chemicznie dezaktywuje metaliczne cząstki osadzone na lakierze i felgach. Fioletowy kolor reakcji to widoczny dowód działania — cząstki żelaza zmieniają barwę po kontakcie z formułą, co pozwala kontrolować każdy centymetr powierzchni. Bezpieczny dla lakieru, felg aluminiowych i chromowanych elementów.
Opona to jedyna część auta dotykająca asfaltu. Na Etapie 4 wjechaliśmy w 14 kilometrów błotnej trasy. Opon nie było widać pod szlamem. Czysta, przygotowana guma to nie estetyka — to bezpieczeństwo. Jeden błąd i etap się kończy.
Usuwa stare silikony, poprzednie preparaty pielęgnacyjne i osady drogowe. Przywraca naturalną, głęboko czarną barwę gumy bez sztucznego połysku. Przygotowuje powierzchnię pod aplikację dressingu — czyszczenie to warunek skuteczności kolejnego kroku. Formuła bez rozpuszczalników, bezpieczna dla felg.
Po ostatnim odcinku specjalnym mechanicy wracają do pracy. Plastiki przykurzone, guma wyschnięta po 72 godzinach wibracji, deska rozdzielcza przeżyła najgorszy kurz w historii rajdu. Etap Serwisowy to czas, żeby oddać autu, co mu się należy.
Regeneruje i zabezpiecza plastiki, gumę i elementy wykończeniowe wnętrza. Naturalny, matowy efekt — bez oleistego, sztucznego połysku. Tworzy warstwę ochronną przed promieniowaniem UV i wysychaniem. Formuła szybkoschnąca, niezostawiająca smug na szybach przy kontakcie.
Lakier po rajdzie nie wygląda tak samo jak przed startem. Ale ci, którzy nie popełnili błędów na poprzednich etapach — mają przewagę. Na Etapie 6 meta jest już widoczna. Tu wygrywają ci, którzy zadbali o każdy szczegół.
Nanosi warstwę ochrony SiO₂ odpychającą wodę, kurz i drobne zabrudzenia. Efekt lustra bez konieczności polerki — szybki w aplikacji, długi w działaniu. Idealny jako zwieńczenie pełnego procesu pielęgnacji lub jako szybkie odświeżenie powłoki między detailingami.
Petrihorn powstał w środowisku ludzi, którzy rozumieją, że auto to narzędzie, nie dekoracja. Naszym partnerem jest team NAC Racing — każdy rajd, każdy etap, każda decyzja w serwisie kształtowała nasze formuły.
Każde opakowanie Petrihorn nosi numer od 01 do 06 — oznaczający etap rajdu, który zainspirował produkt. Na tylnej etykiecie znajdziesz krótką historię z trasy: moment decydujący, warunki, decyzja. Bo chemia detailingowa musi działać w realnym świecie — nie tylko w laboratorium.
Kupując produkt Petrihorn, dostajesz nie tylko chemię. Dostajesz fragment historii — i produkt przetestowany przez ludzi, którzy nie mogą sobie pozwolić na błędy.
Pierwsza linia produktów to dopiero otwarcie. W kolejnych rozdziałach Petrihorn — akcesoria, które zamknęły każdy rajd NAC Racing.
Ściereczki z mikrofibry do każdego etapu pielęgnacji — dedykowane, nie wielofunkcyjne.
Aplikatory do ceramiki, wosków i dressingu — precyzja na poziomie serwisu rajdowego.
Zestaw pędzli do czyszczenia trudno dostępnych elementów — nawiewów, loga i listew.
Rękawice myjące z długim włosem — bezpieczne, skuteczne, odporne na codzienny użytek.